Przepowiadające rozpad Jugosławii i następujące po nim wydarzenia „Bałkańskie
upiory” Roberta D. Kaplana, słusznie uznane za jedną z najważniejszych książek
o Bałkanach, swoją przenikliwością wciąż prowokują do dyskusji.

Na czym polega wyjątkowość
książki Kaplana? Choćby na tym, że łączy wysokiej próby reportaż z eseistyczną swadą
oraz politycznym rozeznaniem. Ponadto w „Bałkańskich upiorach” świeże
spojrzenie z zewnątrz, siłą rzeczy naznaczone zdystansowanym obiektywizmem (to
niezwykle ważne – wszak bałkańscy autorzy często oddają się tak typowemu dla
mieszkańców tamtego regionu zacietrzewieniu), dopełnione jest niezbędną wiedzą
o przedmiocie badań. A wiedzy tej Kaplanowi nie brakuje – jego książka jest
efektem wielomiesięcznej podróży po Bałkanach (od Wiednia przez Słowenię,
Chorwację, Serbię, Kosowo, Albanię, Macedonię, Bułgarię, Rumunię i Grecję aż po
europejską część Turcji), podczas której autor równie chętnie odwiedzał
biblioteki co chłopskie domostwa. Lektury, obserwacje i rozmowy pozwoliły
Kaplanowi zrozumieć, że Bałkany są tworem, który rozpatrywać trzeba wielorako –
politycznie, ekonomicznie, społecznie, etnicznie, geograficznie, religijnie i
kulturowo.
Symptomatyczny dla wymowy książki
jest fakt, że Kaplan pisał ją pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku, jeszcze
przed wybuchem bałkańskiej wojny. Bałkany nie interesowały wówczas opinii
publicznej i choć Kaplan przestrzegał, że „gołym okiem było widać, że upadek
gospodarki, erozja komunistycznych struktur władzy i zadawnione konflikty
narodowościowe prędzej czy później doprowadzą do wojny”, nikt nie był
zainteresowany wydaniem książki o Bałkanach. Kilka miesięcy później „Bałkańskie
upiory” stały się bestsellerem, a Kaplanowi przyznano rację – o
nieprzewidywalnych Bałkanach trzeba rozmawiać.
Robert D. Kaplan
"Bałkańskie upiory. Podróż przez historię"
tłum. Janusz Ruszkowski
Czarne, Wołowiec 2010
(tekst ukazał się pierwotnie w "Życiu Warszawy")
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz